@Cybul otóż właśnie trafiłeś w sedno. Doświadczeni wiedzą gdzie kiedy stać, a jak przyjdzie nowicjusz to wytrwale stoi "tu" gdzie go postawiono, podczas gdy starzy wyjadacze niepostrzeżenie przenieśli się "tam", bo wiedzą kiedy i co. A z moich obserwacji wynika że sędzia jest zalatany i nie będzie miał czasu, żeby każdemu tłumaczyć kiedy ma się znaleźć "tam". Czyli dużym ułatwieniem i oszczędzeniem sobie stresu jest pomysł, żeby na pierwsze zawody jechać z kimś znajomym.
Ja zdając patent dostałam zupełnie inną strzelbę niż ta na której przygotowywałam się do egzaminu. Na szczęście egzaminator podpowiedział odnośnie obsługi. Ale był dodatkowy stres, bo uczyć się obsługi tej strzelby w trakcie egzaminu... jakieś dwa spusty, matko co za cudo...
Czyli flaga bezpieczeństwa też musi być na wyposażeniu zawodnika? Nie ma jej w komplecie z pistoletem klubowym? Na treningach nieraz widzę że jest w pokrowcu z Margolinem, ale może nie zawsze.